Big shot Karolaka i koszmar z ulicy Goyki czyli fani Trefla na rollercoasterze

Mecze derbowe zawsze wywołują wiele emocji, zarówno na parkiecie jak i poza nim. Buzzer-beatery przesądzające o wygranej którejkolwiek z drużyn w wykonaniu Harringtona, Blassingame’a czy kluczowe rzuty wolne Malletta oraz Sebastiana Kowalczyka są doskonale w Trójmieście pamiętane. Nikt się więc nie spodziewał, iż tym razem podobnych emocji zabraknie, ale mało kto również przypuszczał, iż w poniedziałkowy wieczór nastroje kibiców obu ekip będą się zmieniały jak w kalejdoskopie. Jednak tym razem w przeciwieństwie do wydarzeń z historii, rywalizacji nas trybunach w pozytywnym oczywiście tego słowa znaczeniu zabrakło. W hali Gdynia słyszani byli, oprócz spikera, tylko kibice Trefla. Fani Asseco ograniczyli się tylko i wyłącznie do oglądania spektaklu niczym w operze lub teatrze, a nieliczny miejscowy klub kibica nie był w stanie poderwać miejscowych kibiców do dopingu. Cóż, brak sukcesów odbił się na gdyńskiej frekwencji jeszcze bardziej niż w Sopocie. Jak to by śpiewała Sława Przybylska: „Gdzie są chłopcy z tamtych lat? Czas zatarł ślad..”

Czytaj całość

Bezzębne Czarne Pantery

Słupska hala Gryfia nie przez przypadek nazywana jest jaskinią lwa… albo trzymając się bardziej przydomku słupskiej drużyny – kryjówką czarnych panter. W środowy wieczór słynące zazwyczaj z potężnych kłów pantery bardziej przypominały jednak grzeczne kotki leżące w swojej kuwecie, aniżeli ich znacznie agresywniejsze osobniki z rodziny kotowatych. Tak bezradnych w swojej hali Czarnych, dających sobie narzucić styl gry przeciwnika, sopoccy kibice, mimo częstych wizyt w hali Gryfii, jeszcze nie widzieli.

Czytaj całość

Nieudany jubileusz Dylewicza

Nie o takim 600-tnym meczu w PLK Filip Dylewicz marzył. Popularny „Dylu” po dwóch świetnych spotkaniach wyraźnie nie mógł znaleźć swojego miejsca na parkiecie. Dużą rolę w tym odegrał Stefan Balmazovic, który najwidoczniej oglądał na video wcześniejsze popisy „Dyla”, gdyż niemal całkowicie wyłączył go z gry. „Dylu” nie trafiał, ale jego koledzy również myśleli bardziej o jubileuszu swojego kolegi, aniżeli o meczu, gdyż mimo nieobecności Brandona Browna, pozwalali zgorzelczanom na zbyt wiele. Warunkami fizycznymi i oryginalną fryzurą straszył Bradley Waldow, a „on fire” był trafiający niemal z każdej pozycji Jeff Ayers. I o ile przez 1,5 kwarty niedostatki defensywne sopocianie nadrabiali atakiem, o tyle w miarę upływu czasu coraz bardziej brak Browna i – co za tym idzie – pomysłu na grę coraz bardziej doskwierał sopocianom. Na tyle niestety wystarczająco, żeby ponieść kolejną porażkę, która – odniosąc do matematyki – nie była z kategorii tych „wliczonych”.

Czytaj całość

Dieta-cud Dylewicza?

Mówiły babcie, mawiała kampania reklamowa: „Pij mleko, będziesz wielki”.  Wielki, i nie tylko wzrostem był Filip Dylewicz w ostatnich dwóch spotkaniach żółto-czarnych. Czy pijał mleko zamiast coca-coli, nie wiadomo, ale pewnikiem pozostaje fakt, iż popularny „Dylu” odrzucił ze swojej diety wszystko to, co niezdrowe. Efekt jest zadziwiający – ikona sopockiego klubu jest w formie przypominającej tą z najlepszych czasów, a Trefl odprawił z kwitkiem „szklane” Krosno i zadziwił „budowlany” Radom. Po raz kolejny więc okazuje się, iż właściwa dieta sportowca to coś więcej niż utarty slogan.

Czytaj całość

Górnicy zakopani w Ergo Arenie

Energetyczne widowisko obejrzeli widzowie zgromadzeni w Ergo Arenie. Efektowne akcje w wykonaniu zawodników obu drużyn rozgrzały publiczność, mimo że za oknami panowała nie najniższa przecież temperatura. Aż 5 akcji z tego spotkania znalazło swoje miejsce w najlepszej „10″ zagrań kolejki, co najdobitniej świadczy o jakości tego spotkania. A prawdziwą „truskawką na torcie” było zagranie Jakuba Karolaka, które słusznie zostało ujęte na piedestale tego rankingu.

Czytaj całość