Energa zgasiła światło?

Z przedmeczowych założeń o odcinaniu energii Czarnym nic nie wyszło. Słupszczanie, jak było widać, nie tylko dysponowali znacznie większym zasobem energii, ale również nie mieli kłopotu ze zlikwidowaniem właściwego przepływu prądu wśród swoich rywali. Można się jednak pokusić o tezę, iż ta grupa kapitałowa zajmująca się dystrybucją prądu, wyłączyła go odgórnie, natomiast światła w Ergo Arenie przy okazji meczów Trefla nie było widać w Sopocie już od jakiegoś czasu…

Czytaj całość

Zwycięski powrót Niedbalskiego

Rywalizacja sopocko-włocławska przez wiele lat elektryzowała kibiców obu drużyn, i choć obie drużyny lata świetności mają już raczej za sobą, poniedziałkowe spotkanie nie nosiło znamiona jedynie prestiżowego. Oba zespoły walczą między sobą o ostatnie miejsce dające prawo gry w rozgrywkach play-off, a w przypadku jednego i drugiego klubu ostatniego sezonu nie zakończonego awansem do decydującej fazy rozgrywek należałoby szukać w pierwszych latach gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Krócej mówiąc  pole do popisu by sięgnąć pamięcią by mieli co najwyżej najstarsi stażem fani. Pikanterii temu spotkaniu dodał jeszcze fakt, iż tym meczem swój come-back do Sopotu zaliczył trener Mariusz Niedbalski, który miał niebagatelny wpływ w budowie… aktualnego składu Anwilu Włocławek. Niezależnie więc, jak bardzo zmienił taktykę gry zespołu Predrag Krunic, przejmujący schedę po Dariusie Maskoliunasie, Niedbalski miał okazję wpoić zespołowi słabe strony rywala, które przecież sam doskonale zna. Zadanie to zrealizował w 100% – Anwil w hali 100-lecia zaimponował jedynie pick&rollami Vaughna z Andreą Crosariolem. Tyle tylko, że zbyt wiele treningów sopocki szkoleniowiec z Włochem nie odbył…

Czytaj całość