Bilety na mecz z AZS Koszalin. Puchar Polski (Gdynia)

Wszyscy chętni, na obejrzenie i dopingowanie Trefla Sopot podczas pucharowego meczu z AZSem Koszalin, który odbędzie się 20.02.2015r. (piątek) o godzinie 20:30, w Gdyni, razem z Klubem Kibica proszeni są o wysłanie swoich danych na adres kktrefl@op.pl. Tytuł wiadomości „PUCHAR”, w treści wiadomości wpisujemy imiona i nazwiska chętnych na bilety oraz PESEL. Zapisy trwają do czwartku do godziny 20:00.

Kolejny akt szekspirowskich dramatów

„Nie daj nam kosza” – tak brzmiał slogan propagujący piątkowe spotkanie. Abstrahując już od tego, kto się bardziej do tego nie dostosował,  to ostatnimi czasy jednak nawet najlepszy specjalista od marketingu i reklamy miałby problem z zachęceniem potencjalnych fanów do przyjścia na mecz z udziałem sopockich koszykarzy. Nic bowiem tak nie przyciąga publiczności jak sukces, a we współczesnym obrazie rzeczywistości trudno się doszukać podobnych perspektyw. Zamiast tego mamy marazm, który zniechęca nawet najwierniejszych fanów, a światełko w głębokim, ciemnym tunelu, dostrzec jest niezmiernie trudno.

Czytaj całość

Trefl wciąż w kryzysie

Nie widać końca kryzysu sopockiej drużyny. W sobotni wieczór Trefl wprawdzie walczył, ale na niewiele to się zdało, gdyż nie tylko nie mógł znaleźć recepty na poczynania A.J. Waltona (23 pkt, 5 as.) i Ovydjusa Galdikasa (13 pkt, 14 zb.), ale również na Filipa Matczaka (23 pkt., 7 zb.), który tego dnia był w świetnej dyspozycji rzutowej. Efektem tego była dość pewna porażka 81-89 w hali Gdynia, przy czym warto wspomnieć, iż gospodarze przez pełne 40 minut kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie.

Czytaj całość

Knockdown w Ergo Arenie

Kibice, przychodząc na spotkanie z AZS Koszalin, liczyli, że ich ulubieńcy pokażą podobny charakter, jaki widzieli w starciu ze Stelmetem. Niestety szybko się okazało, iż rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz, jakże odbiegający od tego, który fani Trefla chcieliby oglądać. Sopocianie od samego początku przypominali słaniającego się na nogach boksera, który nie ma w planach nawiązania walki z przeciwnikiem, a tylko z utęsknieniem czeka na gong oznaczający koniec walki. Taka postawa może poddać w wątpliwość cel, jakim jest niewątpliwie awans sopockiej drużyny do rozgrywek play-off.

Czytaj całość