Łukasz Wiśniewski: Cummings potrzebuje czasu

Arkadiusz Świetlik: Łukasz, kryzys macie już chyba za sobą.

Łukasz Wiśniewski: Mam nadzieję, że mamy za sobą. Druga runda się zaczęła, miejmy nadzieję, że będzie mniej takich wpadek, jak w 1 rundzie.


Mecz z Politechniką chyba należał do tych łatwiejszych.

Czy ja wiem, czy do tych łatwiejszych? Może teoretycznie tak, wiadomo, że takie młody ekipy są bardzo niebezpieczne, nie mają nic do stracenia. Musieliśmy bardzo profesjonalnie do tego spotkania podejść, nie lekceważyliśmy przeciwnika.

Po meczu z Siarką była gorąca rozmowa w szatni?

No może nie zaraz, ale w pewien sposób przeanalizowaliśmy to spotkanie,  myślę, że było to widać w Zielonej Górze, gdzie wyszliśmy podwójnie zmotywowani.

Vonteego Cummings zdaje się wracać na właściwe tory. Jak oceniasz postawę tego zawodnika?

On po prostu potrzebuje czasu. Od początku wiedzieliśmy, że ma tu przyjść by pomóc swoim doświadczeniem, nie ma tu grać pierwszoplanowych postaci, ma wspomagać i myślę, że powoli będzie dochodził do tego. Już drugi mecz pokazał, że może nam pomóc na obwodzie.

Pożegnał się z drużyną Jamelle Horne. Jak myślisz, co o tym zadecydowało?

No już o tym trzeba byłoby się jego zapytać. Podjął taka decyzję, nie będę z nią polemizował, jego wybór.

Jak sądzisz, był tutaj właściwie zaaklimatyzowany?

Mówię, trzeba byłoby się jego zapytać. Wiadomo, pierwszy rok po studiach, poza domem, w Europie… Faktycznie, z reguły jest problem u zawodników zza oceanu w tym pierwszym roku z aklimatyzacją, ale to już trzeba takie pytania do niego kierować.

Wróćmy do Trefla. Mecz z ŁKS-em to raczej spacerek, najważniejsze będą potyczki, zdaje się, z Anwilem i Czarnymi.

Ja myślę, że Łódź pokazała, że ten mecz nie będzie spacerkiem. Potrafili naprawdę namieszać w 1 rundzie i nie możemy zlekceważyć tego przeciwnika. Bardzo dużo rzucają za 3 pkt, a jak już się w tym sezonie okazało – może to być bardzo groźna broń, tak jak to Siarka pokazała. Tzn, może nie Siarka, ale już Śląsk trafił bodaj kilkanaście trójek. Zawodnicy z Łodzi bardzo często rzucają za 3, i to praktycznie wszyscy, także to nie będzie na pewno spacerek. Ale tak jak Pan powiedział, w późniejszym terminie, jeszcze przed świętami mamy mecz z Anwilem, po świętach z Czarnymi, ale na razie nie będziemy wybiegać tak daleko.

Nie można się nie spytać o twoją formę. To jest Twój najlepszy sezon w PLK, Jesteś w gazie po reprezentacji, czy jakiś inny czynnik zadecydował?

Myślę, że dużo czynników się na to złożyło. Zmieniłem klimat w te wakacje, spędziłem fantastyczne lato z reprezentacją. Mogłem więc pracować na zgrupowaniach reprezentacji, to też dało mi dobre przygotowanie do sezonu. A sama gra w tym sezonie? Mam nadzieję, że forma będzie jeszcze wzrastała.